Jeśli ktoś tu kiedyś jest to witam bardzo serdecznie!
Tag jest stary, krąży po YT, po blogach, w booksferze go sporo. I przyszło mi na myśl, że może,
może kiedyś.
może kiedyś.
Tylko może.
Jeśli ktoś tutaj wstąpi to będzie chciał się czegoś o mnie dowiedzieć? No i nie ukrywajmy - robienie tagów to dobra rozrywka dla mnie. Hehe.
Tak więc, pomimo, że miło byłoby podzielić się swoimi czytelniczymi nawykami z kimś, ja zrobię to z bezludnym światem Książkowych Perorów. Zapraszam bezludny świecie!
Czy masz w domu konkretne miejsce do czytania?
Nie koniecznie. Najczęściej podsuwam sobie fotel pod (otwarte) okno i opatulam się kocem. Kocham czytać przy naturalnym świetle, jednak, kiedy jest już ciemno albo mama nie udostępni mi fotela, bo niestety muszę zabierać go z dużego pokoju, czytam w łóżku. Tam spędzam godziny wbita w róg z poduszką za plecami.
Czy w trakcie czytania używasz zakładki, czy przypadkowych świstków papieru?
Jeśli mówimy o takiej profesjonalnej, pięknej zakładce to żadnej nigdy nie miałam, ale jeśli o takich prostokątnych kawałkach sztywnego papieru - zazwyczaj mam go w książce, więc raczej tak, używam zakładki. Chociaż zdarzają się świstki papieru, długopisy, lub przypadkowe przedmioty.
Czy możesz po prostu skończyć książkę, czy musisz dojść do końca rozdziału lub okrągłej liczby stron?
Mogę od razu skończyć książkę.
Czy pijesz lub jesz w trakcie czytania książki?
Piję, ale raczej nie jem, Chyba, że książka jest tak genialna, że ABSOLUTNIE nie mogę się oderwać.
Czy jesteś wielozadaniowa? Potrafisz słuchać muzyki lub oglądać film w trakcie czytania?
Potrafię, ale tego nie robię. Nie lubię. Wolę całkowicie skupić się na świecie przedstawionym. Ewentualnie słucham soundtracków podczas czytania (i mam na myśli taki soundtracki melodyjne, orkiestrowe, no wiecie), ale to właśnie żeby odciąć się od reszty świata i żeby żadne dźwięki z zewnątrz lub głosy mi nie przeszkadzały.
Czy czytasz jedną książkę, czy kilka na raz?
Generalnie to jedną, ale zdarza mi się też rozpocząć drugą. Na przykład kiedy czytam jakieś, wyjątkowo nużące, tomiszcze, wybieram jeszcze jedną, lekką książkę, przy której trochę odetchnę.
Czy czytasz w domu, czy gdziekolwiek?
Cóż, tutaj odpowiedź jest trudna, bo ja mało z domu wychodzę. Ale no czytam w poczekalniach, w szkole, czasem jak pojedziemy z mamą do szkółki leśnej, posiedzieć na świeżym powietrzu to tam czytam. Tak właściwie takie czytanie wśród drzew kocham najbardziej.
Jednak głównie czytam w domu.
Czy czytasz na głos, czy w myślach?
I to, i to. Na głos to najczęściej kiedy nie mogę przyswoić jakiegoś tekstu, ale też jeśli mam jakąś taką obezwładniającą potrzebę usłyszenia tego, co akurat przeczytałam.
Czy czytasz naprzód, sprawdzasz zakończenie lub pomijasz fragmenty książki?
Naprzód to tylko tak sobie czasem lekko kartkuję, kiedy chcę zobaczyć, czy bohater, którego pokochałam nie umarł. Zakończeń nie sprawdzałam chyba nigdy, a fragment pominęłam raz, ale wolę nie wspominać w jakiej książce, bo wszyscy ją kochają. Pomijanie fragmentów nie jest u mnie powszechne, ale zdarza się, kiedy bohater lub narrator powtarza coś po raz setny i jA JUŻ NAPRAWDĘ UGH.
Czy zginasz grzbiet książki?
Lubię, kiedy widać, że książki były czytane. Mój Harry Potter, na przykład, mimo, że wiekowy i przeszedł przez wiele rąk, wygląda jakby czytany był ledwo raz. I wcale mi się to nie podoba, no nie wiem. Jednak są książki tak piękne, gdzie za nic nie dam wygiąć grzbietu!
To wszystko. Mam nadzieję, że w tekście nie porobiłam jakiś rażących błędów, bo muszę uciekać i nie zdążę nic poprawić. Aha! I jeśli ktoś chciałby podzielić się ze mną swoimi nawykami - zapraszam.
Trzymajcie się:*



